Cześć,
nie znamy się ale możesz do mnie mówić ... MINIA. Po prostu MINIA!
Stary rzucił pracę w jednej firmie (hurtownia z napojami) i podczas rozmyślania, czym się tu zająć ... wymyślił!
Przewozi ludzi swoim pierdolotem (o matko jaka nazwa hahaha) znalezionym na szrocie. Połatanym, posklejanym i jako tako zabezpieczonym na trytytki (czym??????????) :)
Zbiera na nową furę. Ok, trochę racja tym szrotem to sama boje się latać. Kupisz koszulkę, pieniążek odłożony! Odlep się ode mnie MUGH i wracaj do roboty bo kursy dzisiaj co chwilę!
Dzięki :)